Cześć! Muszę w końcu skończyć z tą zimną porcelaną :p A przynajmniej z pisaniem o niej, bo co za dużo to niezdrowo ;) Pokażę Wam tylko efekt mojego 3 podejścia, które w końcu okazało się 100 % sukcesem !;D Tutaj już użyłam wazeliny kosmetycznej i nie było ani nieprzyjemnego zapachu, ani żółtawego koloru i wszystko schło jak należy ;)
 |
| Zaraz po pomalowaniu ;) |
 |
| I już zapakowany ;) |
Aniołek został pomalowany zwykłymi plakatówkami. Oczka i włoski to również farba ;) Policzki wykonałam z pomocą różu aplikowanego patyczkiem higienicznym (okręcałam go wokół własnej osi).
Przez dziurkę w aureoli przewlekłam złotą nitkę, więc aniołka można powiesić ;)
Pudełeczko na niego wykonałam sama z tektury po pudełku. Niżej zamieszczam szablon, za pomocą którego je zrobiłam .
 |
| Wzdłuż linii przerywanych należy przeciąć, natomiast na liniach wyznaczonych ołówkiem zagiąć. Na łączących ścianki trójkącikach spiąć zszywaczem lub skleić ;) |
|
Pudełeczko wyściełałam skrawkami pociętej bibuły i ułożywszy na nich aniołka-spakowałam w folię ;) Dla ozdoby przewiązałam całość wstążką i gotowe! ;)
Aniołek jest prezentem bez-okazyjnym dla mojego kochanego chłopaka ;) Mam nadzieję, że się z niego ucieszy ;p
Do dzisiaj trwa candy u Lilki, w którym biorę udział, więc kciuków jeszcze nie puszczajcie ;p Ja z niecierpliwością czekam na ogłoszenie wyników, bo jak to się mówi "głupi ma zawsze szczęście", a głupoty ci u mnie dostatek... ;p
A i zapomniałabym ! Dziękuję, że jednak mnie odwiedzacie! Po prawie dwóch tygodniach mam na ta chwilę 103 wyświetlenia !;D Naprawdę się z tego ciesze i proszę o więcej ;)
Na jakiś czas spokój z zimna porcelaną ;) Buziaki ! Pa ;D